|
|
luty 29th, 2008
Categories: Array | Author: | Comments: No Comments |
Większość metropolii świata arabskiego to kipiące nieustannym gwarem i ruchem, zazwyczaj wielomilionowe miasta. Stolica Tunezji jest zaskakująco inna - cicha i kameralna, ciekawa mieszanka arabskiej i śródziemnomorskiej kultury. Stare, eleganckie kamienice na wysadzanych palmami bulwarach pełnych kawiarni i patiserii przywołują obrazy Marsylii czy Ajaccio, żywo kontrastując z pięknie zachowaną arabską medyną - tajemniczym labiryntem krętych, ciemnych uliczek i uroczych placów z fontannami, starymi meczetami i maleńkimi lokalami, gdzie grający w trik-traka mężczyźni niespiesznie popalają szisze.
Tunis (10 km od morza) w przeciwieństwie do turystycznych resortów Tunezji nie jest oblegany przez turystów. I w tym jego urok! Jeżeli zawitamy tu wcześnie rano, jeden dzień wystarczy na zwiedzenie miasta, tym bardziej że z kurortami łączy je znakomita autostrada.
Ma prawie 3 tys. lat, a wywodzi swe pochodzenie od fenickiego miasteczka Tunes, siedem wieków p.n.e. należącego do państwa kartagińskiego. Jednak aż do VII w. n.e. był mało znaczącym miastem handlowym. Kiedy w 695 r. zdobyli […]
luty 29th, 2008
Categories: Uncategorized | Author: | Comments: No Comments |
Poprzednią część zakończyłem w momencie wyjścia na miasto. W kolejnej części postaram się opisać, co podczas tego pierwszego spaceru zwiedziliśmy. Uprzedzam jednak, że może to być zestawienie niekompletne, bo nie mam przed nosem mapy Wilna i będę sobie ten spacer odtwarzał wyłącznie z pamięci.
Na pewno zaczęliśmy od obiadu. Zjedliśmy go w knajpce znajdującej się tuż przy moście “granicznym” znanej z tego, że w niej obraduje rząd Republiki. Akurat nie obradował, kiedy wybraliśmy się na obiad. Ale na ścianie wisiała Konstytucja republiki, której jednak z racji nieznajomości języka nie mogliśmy w całości poznać. Kilka wyjątków miał w swoim przewodniku R. Oto niektóre zapisy, jakie udało mi się znaleźć w Sieci:
Każdy ma prawo żyć nad rzeką Wilenką.
Każdy ma prawo do ciepłej wody, ogrzewania w zimie i całego dachu nad głową.
Każdy ma prawo być niepowtarzalny.
Każdy ma prawo do popełniania błędów.
Każdy […]
luty 27th, 2008
Categories: Uncategorized | Author: | Comments: No Comments |
Gwiazdy traktują plaże na St. Barth jak wybieg mody. Wkładają najmodniejsze białe bikini i złotą biżuterię. W takiej stylizacji można zrobić duże wrażenie w każdym kurorcie.
Karaibska St. Barth to najdroższa wyspa na świecie. Doba w najtańszym hotelu kosztuje tu co najmniej tysiąc dolarów. Astronomiczne ceny nie odstraszają jednak gwiazd. Penélope Cruz, Gisele Bündchen, Paris Hilton i Liz Hurley uwielbiają wygrzewać się na złotym piasku St. Barth. Opalanie przerywają tylko po to, by zrobić zakupy w ekskluzywnych butikach, których na wyspie nie brakuje
luty 26th, 2008
Categories: Uncategorized | Author: | Comments: No Comments |
Balsamy do opalania możemy przechowywać przez trzy lata, o ile nie zostały otworzone i nie przebywały na słońcu. Natomiast resztek balsamów nie należy przechowywać, gdyż tracą się w nich zawarte filtry ochronne. Często wracamy z wakacji i przywozimy flakony z olejkami lub balsamami do opalania. Przechowywanie ich do następnego sezonu to poważny błąd, bowiem ich najważniejsza funkcja - ochrona przed promieniowaniem słonecznym - zanika prawie całkowicie.
luty 25th, 2008
Categories: Uncategorized | Author: | Comments: No Comments |
luty 24th, 2008
Categories: Array | Author: | Comments: No Comments |
Poprzednią część zakończyłem w momencie dojścia do schroniska, więc teraz kilka słów na temat naszego miejsca zakwaterowania. Jak napisałem, z zewnątrz miejsce to wyglądało całkiem przyzwoicie. Wewnątrz również i przyznam, że przypominało typowe polskie schronisko młodzieżowe. Gdyby nie mapa Litwy na ścianie i panie nie mówiące zbyt dobrze po polsku, czułbym się jak w kraju. W samym budynku widać było pewne kontrasty. Z jednej strony dość nowe meble (ładniejsze niż w niejednym polskim schronisku), wymalowane ściany, pościel w bardzo przyzwoitym stanie, a nawet ręczniki. Z drugiej strony boazeria w sraczu (ale nie w sławojce) i stare, rozsypujące się szafki w kuchni, na dodatek zamieszkane. Z jednej strony nowoczesna kuchnia elektryczna i takiż sam bojler (woda ciepła była cały czas) z drugiej pamiętające ZSRR stare lodówki i czajnik emaliowany do gotowania wody (elektryczny nie działał).
Słowem, lokal wyglądał na remontowany w miarę dostępnych sił […]
luty 24th, 2008
Categories: Uncategorized | Author: | Comments: No Comments |
Szczyrk - Ze szczytu Skrzycznego (1275 m), to jedyna istniejąca trasa w Polsce z homologacją do rozgrywania biegu zjazdowego. Jej niektóre fragmenty, jak np. słynny Grzebień, śnią się po nocach pokoleniom naszych najlepszych alpejczyków. Mówimy oczywiście o jeździe na wprost, ale nawet przy “zygzakowaniu” FIS jest wyzwaniem dla dobrego narciarza.
Trasa narciarska ma swoją długą historię – już w latach 30–tych XX wieku zaczęto tu wytyczać trasę zjazdową. W latach 1953-56 trasa została poszerzona. Następnie, aby spełniać warunki licencji FIS, trasa znów była przebudowywana (w latach 1969-72). Ostatnią modyfikacją w roku 1997 kierował Ladislav Harvana – inspektor FIS. M.in. zmieniony został profil trasy. Wybudowano także instalację do sztucznego naśnieżania.
Trasa zaczyna się ponad Grzebieniem i biegnie przed Doliny do przysiółka Dunacie. Liczy w sumie 2800 m długości, przy różnicy poziomów 650 m. Choć średnie nachylenie nie jest może imponujące (20,8%), ale trzeba pamiętać, że dolny odcinek jest stosunkowo łagodny. Cała zabawa zaczyna […]
luty 24th, 2008
Categories: Uncategorized | Author: | Comments: No Comments |
Dumą ośrodka Śnieżka (Karpacz) jest czarna trasa Liczyrzepa biegnąca z samego szczytu Kopy (1350 m). Jej górny odcinek jest naprawdę interesujący i stromy. Warunki klimatyczne w górnej części Kopy zapewniają na Liczyrzepie zawsze najlepszy śnieg. Warto zatem poćwiczyć technikę i poszaleć na tej pięknej trasie. Liczyrzepa ma łącznie 1030 metrów długości i 305 metrów różnicy wzniesień.
Choć zasadniczo na szczyt Kopy z Karpacza wjeżdża się jednoosobowym krzesełkiem Zbyszek, to Liczyrzepę obsługuje dodatkowy orczyk o nazwie… Liczyrzepa. Jazda tym orczykiem także wymaga umiejętności narciarskich – jest bardzo stromo. Niedługo Kopa zostanie wyposażona w nowoczesną gondolę, która zastąpi wysłużonego Zbyszka – co to się będzie wtedy działo!
Rodzaj wyciągu: orczyk
Długość wyciągu: 846 m
Długość trasy: 1030 m
Przewyższenie: 305 m
Średnie nachylenie: 26,6%
luty 24th, 2008
Categories: Uncategorized | Author: | Comments: No Comments |
Trasa narciarska na stronę Goryczkowej – czarna – wiedzie na lewo od dwuosobowego krzesełka (patrząc w dół). Jest szeroka i w kilku miejscach przy dużej pokrywie śnieżnej rozgałęzia się na kilka wariantów. Teren jest urozmaicony – pokonuje się żleby i hopki.
Od górnej stacji kolejki linowej - Kasprowy Wierch - zjeżdżamy powyżej Suchej Przełęczy, skąd dalej w prawo trawersem nad Doliną Cichą. Trzeba uważać na zjeździe do Przełęczy Nad Zakosy – czasem się tu wyladza i wystają kamienie. Po skręcie w prawo docieramy do stoku przy krzesełku. Teraz wspaniały zjazd aż do zwężenia zwanego Szyjką. Po Szyjce wjeżdżamy na Bulę – uwaga na twardy śnieg - i dalej przecinką do dolnej stacji krzesełka.
Trasa do dolnej stacji krzesełka liczy ponad 2 kilometry długości, przy 600 metrach różnicy wzniesień. W dolnej części – przy dojeździe do krzesełka trzeba zachować szczególną ostrożność i zdecydowanie zwolnić. Jest tu dość wąsko i na dodatek wiatr często […]
luty 24th, 2008
Categories: Uncategorized | Author: | Comments: No Comments |
Następne »
|